Tournedos oznacza „odwracać się plecami” ale mam nadzieje, że Wy tak szybko się nie zrezygnujecie z tego przepisu. Wymyślne nazwy często odstraszają, bo wydaje nam się, że taka potrawa z pewnością będzie wymagała albo dużo pracy, albo jakichś wymyślnych składników. Nic bardziej mylnego! Moja dzisiejsza propozycja, mimo dziwnej nazwy, nie jest trudna a składniki są dostępne w każdym sklepie :) Polędwica faktycznie nie należy do najtańszych mięs, ale od czasu do czasu warto trochę zaszaleć :)

Potrzebne składniki:

  • 4 plastry (czyli razem ok. 50 dag) polędwicy wołowej (z cieńszej części)
  • 4 wąskie, cienkie plastry słoniny
  • 4 kromki bułki paryskiej (tzw. długiej bułki)
  • przyprawy (sól, pieprz)
  • 3 łyżki masła
  • 2 łyżki oliwy

Kromki bułki smarujemy z obu stron masłem i lekko zarumieniamy na rozgrzanej patelni.

Plastry polędwicy lekko rozbijamy i formujemy małe, okrągłe befsztyczki. Następnie owijamy je cienkimi plastrami słoniny. Na patelni mocno rozgrzewamy oliwę, do której dodajemy masło. Kotleciki kładziemy na rozgrzaną patelnię i obsmażamy je z obu stron – po ok. 2 minuty z każdej strony. Po usmażeniu i zdjęciu ich z patelni befsztyki doprawiamy pieprzem i solą do smaku i ostrożnie zdejmujemy z nich słoninę. Gotowe befsztyki układamy na grzankach.

Smacznego!

Porady:

  • Polędwicę podobnie jak wątróbkę należy doprawiać po upieczeniu, ponieważ osolone wcześniej twardnieją podczas smażenia.
  • Jeśli chcecie, aby wasze danie nabrało bardziej wykwintnego smaku możecie posmarować bułkę masłem czosnkowym bądź oprócz masła natrzeć kromki przeciętym na pół czosnkiem. Wówczas pieczywo nabierze ostrzejszego smaku.
{22 lut 2010} {Tagi: , , }